Wydaje mi się, czy mi się nie wydaje?

Kiedy zaczniesz myśleć za dużo

Terapeutka” to najnowsza powieść kryminalna od B.A. Paris (https://www.taniaksiazka.pl/terapeutka-b-a-paris-p-1503514.html). Tym razem obserwować będziemy losy Alice i Leo, którzy właśnie wprowadzili się do nowego domu na strzeżonym osiedlu. Po czasie bohaterka zacznie nabierać podejrzeń do wszystkiego i wszystkich. Od razu będziemy przekonani, że w niektórych kwestiach nie myli się ani trochę.

Alice od lat była z Leo w związku na odległość, który żartobliwie nazywała korespondencyjnym. Postanowiła, że albo wreszcie zamieszkają razem, albo trzeba będzie tę relację zakończyć. Oboje poszli na daleko idące kompromisy. W końcu stanęli na progu własnego domu. I to nie byle jakiego, bo wielkiego, przestronnego, na strzeżonym osiedlu, wśród zieleni. Zadziwiające było tylko chłodne przyjęcie ze strony nowych sąsiadów. Bohaterka, początkowo nie doszukując się w tym niczego poza ostrożnością, postanawia wyprawić parapetówkę, by wszystkich lepiej poznać. Niestety, większość odrzuca jej zaproszenie, a ci, którzy przychodzą, traktują ją z rezerwą. Alice nie może oprzeć się wrażeniu, że ją obserwują i po cichu oceniają. Tylko dlaczego?

Wszystko wreszcie jest jasne

Szybko okaże się, że dom, który kupili w tak zaskakująco promocyjnej cenie, był miejscem zbrodni, a morderca byłych właścicieli nigdy nie został odnaleziony. Alice będzie od tej pory przekonana, że zrobił to któryś z sąsiadów, prawdopodobnie ten, który nie pojawił się na jej imprezie. A może właśnie wręcz przeciwnie, przyszedł, by dokładnie sprawdzić, czy coś się w domu zmieniło? Przecież cały czas słyszy w nocy jakieś dziwne dźwięki, jakby ktoś stąpał na paluszkach i zwiedzał pokoje? Paranoja kobiety zaczyna się nasilać, a to bardzo źle odbija się na jej związku.

Autorka prowadzi narrację z perspektywy pierwszej osoby i… kogoś jeszcze. Dzięki połączeniu obydwu, bardzo szybko wchodzimy w fabułę dreszczowca, gdzie każdy gest, dźwięk i ton ma znaczenie. Nie możemy być pewni, czy Alice jest owładnięta paranoją, która zrodziła się wyłącznie w jej głowie, czy faktycznie ma rację i prowadzi prywatne śledztwo. Jej zachowanie prowadzi w bardzo krótkim czasie do podejmowania irracjonalnych decyzji, deprawacji snu, a nawet manii prześladowczej. Dopiero punkt kulminacyjny ujawni nam, czy miała rację. Do tego czasu będziemy się szamotać w decyzjach odnośnie jej zachowania. Zbieranie tropów jest możliwe, ale kilkukrotnie możemy dać się wyprowadzić przez autorkę w pole. Niemożliwym jest zadecydowanie o Alice jako o pozytywnym czy negatywnym bohaterze przez lekturą ostatniego rozdziału powieści.

 

Coś jest na rzeczy. Chyba, że niekoniecznie

Dzieje się albo się nie dzieje

B.A. Paris przyzwyczaiła swoich czytelników do tego, że zawsze stara się stworzyć trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Nie inaczej jest tym razem. “Terapeutka” opowie historię, która jak zawsze jest nieoczywista, prowadzona niespiesznie, ale trzymająca w napięciu od samego początku aż do rozwiązania. Tym razem serwowana jest jedna zagadka główna i dwie poboczne, które mimo wszelkich wykluczeń będą miały okazję spoić się ze sobą.

O przeszłości Alice wiemy niewiele. Kobieta nie chce się nią dzielić i w żadnym wypadku do niej nie wraca. Obecnie jej głowę zajmuje tylko i wyłącznie jedna sprawa – znaleźć wymarzony dom, w którym zamiesza ze swoim partnerem, Leo. Para od kilku lat żyje na odległość, wiecznie w rozjazdach, Stabilizacja związku będzie dla Alice niezwykle ważna. Na niej chce budować swoje poczucie bezpieczeństwa. Nie bez powodu wybiera więc strzeżone osiedle, z niewielką liczbą domków wokoło. Jak się okaże to miejsce stanie się dla niej największym przekleństwem.

Niecała prawda


Alice odkryje, że dom, który kupili w tak okazyjnej cenie, był miejscem morderstwa. Mało tego, sprawca nigdy nie został złapany. Dla kobiety sygnał jest jasny, to musi być ktoś z zamkniętej społeczności tego osiedla. Nie wie z początku na kim się skupić, czy na osobach, które były u niej na przyjęciu, czy na tych, którzy nie uraczyli jej swoją obecnością. Zaczyna analizować wszystkie konwersacje, z których wyłania się coś w rodzaju ostrzeżenia. W dodatku od kilku dni nie może się pozbyć wrażenia, że jest śledzona, a w domu, zwłaszcza w nocy, słychać dźwięki. Jakby ktoś chodził sobie beztrosko po pokojach. Sprawdzał, czyhał.

Autorka w doskonały sposób przeprowadza nas przez wszystkie sytuacje i dodatkowo tłumaczy skąd wzięło się paranoidalne nastawienie samej Alice. Jej mroczne sekrety mogą okazać się kluczowe dla sprawy. Leo nie jest świadom, co spowodowało, że jego partnerka jest wyczulona na kontakty z innymi osobami i dlaczego tak silnie dba o dobre relacje z nimi. Dla niego prawda też nie będzie łatwa do zaakceptowania. Po czasie okaże się, że będzie musiał podjąć decyzję, czy wspierać Alice w jej poszukiwaniach i prywatnym dochodzeniu, czy pogodzić się z faktem, że jest obłąkana. Decyzja nie będzie należała do łatwych, podejrzliwość Alice zaczyna udzielać się również jej mężczyźnie. Nikt nie jest poza kręgiem podejrzanych. Dla obydwu stron. A to oznacza, że w pewnym momencie będzie w ich domu bardziej niż niebezpiecznie.

 

 

Nic nie jest takie, jakie się wydaje

Niby wszystko jest w porządku

B.A. Paris właśnie wydała najnowszy thriller psychologiczny, który od razu zbiera same pozytywne recenzje. Autorka postanowiła powrócić do powoli rozwijającej się historii, która nie posiada wielu wątków pobocznych. Tania Książka – Terapeutka jest opowieścią o kobiecie, która skrzętnie skrywa swoją przeszłość, a także jej obsesji na punkcie tego, że ma rację. Problem w tym, że nikt nie podziela jej zdania.

Alice i Leo wreszcie kupili swój wymarzony dom. Na strzeżonym osiedlu, przestronny, za niewielkie pieniądze. Bohaterka uważa, że to nagroda za to, że tyle lat spędzili w rozjazdach, osobno. Cieszy się, że akurat trafili na promocję, jakiej się w tych rejonach nie spodziewali. Zdziwienie rodzi brak zainteresowania ze strony sąsiadów, a nawet ich oziębłe podejście do nowych lokatorów. Alice chce to zmienić i poznać ludzi, z którymi będzie się codziennie mijać, dlatego postanawia wyprawić przyjęcie powitalne. Niewielu sąsiadów je przyjmuje, nie chcą pojawiać się w ich domu. O wcześniejszych właścicielach nie chcą mówić. Ci, którzy się zjawiają dają delikatnie do zrozumienia, że nie jest to najlepsze miejsce do życia. Po kilku dniach Alice odkryje dlaczego.

O tym wypadałoby wspomnieć

Prywatne śledztwo bohaterki wyjawia, że wcześniejsi właściciele domu zostali w nim brutalnie zamordowani, a sprawcy nie udało się ująć. Paranoja Alice nie daje jej spokoju, coraz częściej kobieta ma wrażenie, że jest obserwowana. Dochodzi do wniosku, że morderca mieszka nadal na jej osiedlu i co więcej, planuje powtórzyć swój manewr. Leo coraz mocniej niepokoi się stanem psychicznym swojej wybranki. W dodatku będzie musiał zmierzyć się z tajemnicami z jej przeszłości, a te okażą się gorzką pigułką do przełknięcia. Nie jest wiadome, czy jego miłość do Alice jest w stanie to wytrzymać.

Autorka w doskonały sposób przedstawia nam jak myśli bohaterka. Narracja prowadzona jest z jej perspektywy, chociaż po czasie do głowy dojdzie jeszcze jedna osoba. Zagadka jest dość skomplikowana, a tropy skromne. Niemniej trudno się domyślić, co tak naprawdę ma miejsce, a co jest tylko urojeniem kobiety. Po czasie do wszystkiego dojdzie jeszcze deprawacja snu i nieufność ze strony partnera. A to spowoduje, że Alice zacznie podejmować nieracjonalne decyzje pod wpływem cały czas rosnącego strachu. W pewnym momencie sama się pogubi co jest prawdą, a co może się jej tylko wydawać. I jeśli istnieje jakiś złoczyńca, to właśnie na ten moment czeka najbardziej.